Co się święci w śmieciach - dane osobowe na śmietniku

W ręce wpadł mi (ponownie!) raport badawczy przygotowany przez doktorantkę Uniwerystetu Wrocławskiego, mgr  Annę Macyszyn-Wilk, dotyczacy tego, czy "czy obyczaje i nawyki związane z wyrzucaniem różnych dokumentów mogą zdradzić tożsamość właściciela?". Jest to kolejny, zdaje się trzeci raport. Wyniki wcześniejszych pokazały, że wiemy, że niedobrze wyrzucać na śmietnik dane osobowe, ale wciąż to robimy! Ten raport odpowiada dodatkowo na pytanie, czy obecność tematu w mediach (a więc większa świadomość) wpłynęła chociaż trochę na znajomość tematu, a w efekcie na większą dbałość o dane? Przecież trochę informacji na ten temat było w mediach - patrz http://www.rp.pl/artykul/192868.html.

W ogóle bardzo ciekawe badanie, poprowadzone w interesujący sposób. Najpierw przeprowadzono rozmowy, aby zobaczyć, jaka jest przeciętna świadomość tematu wśród pracowników 323 warszawskich firm. A później grzebanie w śmieciach. Grupa do badania wydaje się być sensowna, bo prawie 90 firm to mikroprzedsiębiorstwa (czyli zatrudniające mniej niż 10 osób - w ogóle dziwne, bo zwykło się uważać, że mikro to jednoosobowa działalnosć, a małe przedsiębiorstwo to takie gdzie góra kilkanaście osób pracuje, no ale będę posługiwał się pojęciami jak GUS). Z każdej dzielnicy prawie po równo badano.

Trochę cyferek:

  • 86% badanych uważa, że dokumenty w ich firmie sa niszczone.
  • 44% nie wie o co chodzi z kradzieżą tożsamości (regres - bo w ubiegłym roku 25%)
  • a wśród tych co wiedzą:
  • 19% kojarzy, że chronią przed kradzieżą zabezpieczenia komputerowe
  • 8% ignoruje temat, wie o co chodzi, ale "nie zabezpiecza się wcale"

Wiemy trochę co myślą pracownicy, a teraz jak to wyszło w praktyce? Na 6120 przebadanych worków 2046 zawierało dokumenty, przy czym 77% z nich pochodziło z firm lub instytucji, a 12% z domu. Domowe śmieci od firmowych różnią się tym, że dokumenty są najczęściej pakowanie z innymi odpadami, taki dla przykłady wyciąg bankowy polany sosem pomidorowym, w makaronie i resztkach kurczakach może stać się trudny do oczytania... Jednak i w takim stanie ponad 50% dokumentów "domowych" była w stanie pozwalającym na "odtworzenie" informacji. Śmieci biurowe są czystsze, nie mówiąc o tym, że amator tożsamości dowie się z nich więcej ciekawych informacji. Raport za zniszczone uważał dokumenty przedarte na pół, jak dla mnie, takie zniszczenie nic nie znaczy...
 
Co w domu najczęściej się wyrzuca?

  • rachunki i bilingi,
  • wyciągi bankowe, pisma z banku,
  • faktury,
  • dokumentacja osobista

A co w firmie?

  • pisma wewnętrzne, raporty, wyniki audytów
  • faktury,
  • korespondencja firmowa
  • rachunki, protokoły,
  • dokumentacja osobowa, listy pracowników, płac

Najciekawsze znaleziska to m.in scenariusz filmowy, dysk twardy z nieusuniętymi plikami (kto takie rzeczy wyrzuca? sprawny dysk???), dane osobowe konwojentów (pewnie z firmy ochroniarskiej ;), dokumentacja osobowa uczniów...

Wniosek z tego taki, że przede wszystkim świadomość, świadomość i świadomość. Jeśli człowiek nie będzie wiedział, jak powinien postępować, nie bedzie w to wierzył, to bezpieczeństwo danych osobowych będzie po prostu fikcją...

W załączeniu obrazek. Z pobliskiego śmietnika...

ZałącznikWielkość
PDF icon Raport za 2007 - dane osobowe na śmietniku703.79 KB