Tylko rok do RODO - raport Deloitte

Na stronach internetowych Deloitte znajdujemy raport "Rok do RODO - ochrona danych osobowych oczami polskich konsumentów". Wnioski z badania są następujące:

  • dane udostępniamy raczej niechętnie,
  • na wymianę barterową - usługa lub korzyść w zamian za dane przystaje mniej niż 40% internautów,
  • niemal każdy użytkownik sieci zwraca uwagę, czy podczas zakupu wymaga się od niego podania danych osobowych
  • podając dane obawiamy się dzwonioących telemarketerów oraz kradzieży tożsamości,
  • prawie wszyscy uważają, że klienci powinni być informowani o wyciekach

A teraz mój komentarz. 

  • 40% jest nieprawdziwe, bo oznaczałoby to, że 60% ludzi ma poczę komercyjną albo wyłącznie służbową - a przecież poczta Gmail, Onet, WP, etc - wszystko to  w zamian za dane osobowe. Do tego użytkownicy rozmaitych usług, choćby map Google. Dodajmy do tego występujące prawie że powszechnie rozmaite rabaty za zgodę na marketing - np. mOkazje, Play, UPC, jest tego pełno. Wydaje się, że raczej użytkownicy nie zdają sobie w pełni sprawy z tego, że jest to barter.
  • oczywiście, że każdy zwraca uwagę na to czy wymaga się od niego podania danych osobowych - czy jest jakiś zakup w internecie możliwy bez podania danych osobowych? Trzeba podać albo dane do wysyłki tradycyjnej albo chociaż elektronicznej. Nie pamiętam, żeby gdzieś dało kupić się coś bez podawania danych osobowych albo chociaż osobowo podobnych (np. email).
  • z dzwoniącymi telemarketerami akurat zgadzam się, ale to też pokazuje, że społeczeństwo nie wie, że jest przepis prawa telekomunikacyjnego, który nie pozwala na dzwonienie jeśli takiej zgody wcześniej się nie wyraziło.
  • jeśli chodzi o wycieki, też pełna zgoda - każda osoba której dane wyciekły - powinna o tym wiedzieć. Czy można było spodziewać się innej odpowiedzi ankietowanych.
  • udostępnianie danych niechętnie też nie dziwi, bo niby dlaczego mielibyśmy dane udostępniać z chęcią?

Podsumowując, badane moze się podobać, ale wnioski nie powalają na kolana, Ameryki nie odkryto. Mi osobiście zabrakło oceny czy społeczeństwo jest świadome nadchodzących zmian i co o nich wie. No nic, ale i tak warto przeczytać.

Aaaaa, i jeszcze jest o ciasteczkach - 20% osób "kiedykolwiek zmieniały ustawienia" aby zapobiec albo ograniczyć liczbę ciasteczek instalowanych na komputerze. Serio? Ciekawe jak to robił co piąty Polak? Przecież mało kto wie co to są ciasteczka, a cóż dopiero wiedzieć, jak zmodyfikować ustawienia przeglądarki. No chyba że chodzi o korzystanie z trybu Incognito zwanego żartobliwie trybem porno - wówczas można się zgodzić.