Okradli go w 5 minut...

Wystarczyło 5 minut od opublikowania w internecie jego spersonalizowanej karty płatniczej i pieniądze zaczęły znikać z karty.  Taki jest wniosek z filmu Maćka Budzicha, znanego jako Mediafun. Tematyka, którą on porusza bardzo lubię, a w tym filmiku (i też w artykule na swoim blogu) porusza temat, który jest mi bardzo bliski - dbania o bezpieczeństwo własnych informacji. Ludzie, głównie młodzież, publikuje w Internecie dowody osobiste, prawa jazdy, karty płatnicze. Bilety lotnicze też - nie wiedząc, że można zmienić rezerwację mając dane które są na tych biletach.

Według mBanku

zjawisko bezmyślnego wrzucania zdjęć kart nie jest jakoś specjalnie powszechne, ale zdarza się, zwłaszcza kiedy ludzie otrzymują personalizowane karty, z własnymi grafikami 

Zgadzam się też z tym, że:

(...) nie rozumiem, dlaczego kod CVC jest drukowany na karcie. Pamiętam swoją pierwszą kartę płatniczą lata temu i kod CVC był dostarczony osobno.

Czy naprawdę ten kod musi być na karcie? Ciekawe jest jednak to, że:

Za publikacje postu i zdjęcia niezgodnego ze standardami społeczności, mój felerny post został usunięty z mojego osobistego profilu a ja dostałem 24-godzinnego bana na Facebooku.

Tego nie wiedziałem, że za wrzucenie zdjęć karty płatniczej Facebook banuje. Nie wiedziałem też, że mBank monitoruje social media pod tym kątem. 

Smutne jest też, że:

jako mediafun nie wiedziałem, że mbank prowadzi jakąś kampanię o bezpieczeństwie i nie widziałem żadnych wcześniejszych spotów. 

W internecie ta kampania jakoś w ogóle nie była widoczna. Może w telewizji, ale tej nie oglądam...

Podsumowując - warto zwracać uwagę na to co wrzuca się do internetu

Obrazek: